
Sie działo. Całkiem sporo nawet. Wczoraj wyskoczyła mi niezwykle urodziwa opryszczka- prawdopodobnie efekt uczulenia na Renatke. Bułgar juz przyjechał, ale dla mnie pozostaje dalej człowiekiem widmo. Moje przeczucia znowu sie sprawdziły: Renatka ma w koncu kolege do którego moze sie odezwac. Juz widziałam jakies karteczki w drzwiach po bułgarsku, i takie tam. Oczywiscie słodka Renia nie pomysli o jakims wspolnym wyjsciu, zeby inni tez mogli poznac Bulgara. Wczoraj mialam okazje nawet wyjsc sie pokazac i przywitac z nowym, slyszalam ich na korytarzu razem, ale jak slysze Renatke to mną trzepie. Serio. Dawno nikt tak na mnie nie działał. Wystarczy ze sie tylko odezwie (szczesliwie nie robi tego za czesto) to mną normalnie trzepie. Drgawek dostaje cholernych. Nabuzowana pocisnelam na uczelnie sie wyładowac, i juz myslałam, ze podłączenie do netu (w koncu!!!) będzie jedynym pozytywnym akcentem tego dnia, a tu.... seprajz!!! Juz zamykali uczelnie, gdy nagle zjawił sie jakiś chłop z pracowni obok. Piętro niżej jest pracowniana imprezka. Tłumaczyłam wszystkim co znaczy zdanie z obrazka "przebywanie w zasięgu pracy żurawia zabronione", poznałam Jeleny, Romany, Goranów, Marków, sączyliśmy Bambusa (nie banana) (tu sie tak nazywa mix czerwonego wina z Colą) i juz czułam ze znajduje wspólny język. W koncu ludzie z którymi czuje jakąs nic porozumienia!!! Myślałam że grzecznie pójde do akademika, a tu sie okazuje, ze ekipa jedzie na impreze reggae. No to pojechałam. Z łapami wyglądającymi jakbym je maczała w puszcze z czarną ftalą. Mały klub na przedmiesciach. Ba, na zadupiu raczej- blokowiska i pola dookoła. Mjuzik rewela, tańcowanie, jakis chorwacki blancik sie przewiną w tłumie...W sobote gra Paprika Korps...taki swojski akcent na obczyznie:) Ekipa juz ma przygotowaną całą liste z chorwackim mjuzikiem, którego musze spróbowac, jakies plany nawet nieśmiałe się zaczeły kulac apropo tripu na stopa, na wybrzeze razem:) Może przestane w końcu jęczec??? Ps. Dobre znaki tu mają (vide: zdjecie u góry)
3 komentarze:
pamietaj!!!!!!zuraw samojezdny(na samochodzie ma byc-nie budowlany,,,:)_janush
z tym żurawiem to same problemy.. nikt nie wie co to crane... A tego z samojezdnym, nie budowlanym, to juz by chyba nikt nie skumał. Sama mam problemy...;D
Prześlij komentarz