Jedziemy z blogiem, co bym nie musiala puszczac hurtem maili, a co gorsza/ klepac po powrocie tych samych historii, zapominajac o najwazniejszych rzeczach. Na zdieciu po prawicy jest hotel w ktorym spalam w Wiedniu z Tajwanczykami, czy moze Tajlandczykami... nie wiem- ale na bank wiem ze byli przedstawicielami AMILO w Ostrawie i wlasnie jechali na wycieczke do Wiednia, i tak samo jak ja utkneli w jakiejs cholernej strefie przedwichurowej... Gadki w przedziale jak zywcem wziete z jakiegos programu pt. Rozmwki angielskie dla podroznych. Azjaci okazali sie naprawde do rany przyloz, nie zgwalcili, i nie zamordowali, i nie okradli. Ba!! Nawet postawili zarcie w jakiejs koszmarnej restauracji gdzie wyla caly czas opera z glosnikow, a kelner wygladal jak faszysta z ukrytymi dewiacjami... No. Rano wsiadlam w pociag i dojechalam w koncu na miejsce. Dokulalam sie do tramwaju i zapytalam jakiegos dzieciaka gdzie tu sie tikety kupuje. Dowiedzialam sie ze mam to chrzanic, i ze kobuchow tu raczej nie ma, i od razu poczulam sie swojsko. Dalsza podroz do akademika i zakwaterowanie w nim poszlo niezwykle gladko. Mam idealna wspolokatorke- wychodzi rano, wraca w nocy, jest przemila i przeambitna, studiuje medycyne, i mam wrazenie ze gadki ze mna traktuje jako dobra opcje na podszlifowanie jezyka. Ja traktuje tak samo. Bo ekipa ceepusowcow nie za ciekawa. Czekamy jeszcze na chlopa z Bulgarii co ma dojechac, i bedzie nas w sumie 5. Malo..... Nikt nie chce isc na piwo, jakos ciezko sie jest zebrac do kupy, a tymbardziej pogadac jakos normalnie... nie wiem o co chodzi. w kazdym razie zestaw polskiego turysty sie przydal. A ta zubrowke ktora tachalam ze soba tyle kilosow to se na mogile chyba postawie... Licze na to ze na uczelni sie sytuacja jakos ciekawie rozwinie... Uczelnia klimater prawie to samo co u nas, od razu wywalili mnie ze sprzetem na korytarz, jak zobaczyli czego uzywam do malowania... A cisnienie mi sie najbardziej podnioslo jak panienaka z miseczka salatki wegetarianskiej tlumaczy mi, ze substancje zawarte w rospuszczalnikach podczas wdychania przedostaja sie do krwi, i dalej do mozgu, i to jest bardzo niezdrowe. AAAAAAAAA!!!!!!!
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz