sobota, 26 kwietnia 2008

IMPRA U FILIPA



Komplikacje sobotniego wieczoru. Poznałam panienki z Pl z Wawy. Miałam caly czas chętke na 80'sy w Bogaloo, pozatym jeszcze tam nie byłam nigdy, wiec podwójnie sie uczieszyłam kiedy okazało sie, ze panny tez sie tam wybierają. Przed wyjściem poszłam do nich posiedziec na przedimprezowe piwko, i po 5 minutach zmieniłam plany. Tak dennych panienek dawno nie spotkałam. Masakra. Szybki sms do Horkiego, i wyladowalam pod Studenckim Centrarem. Potem zahaczyliśmy o jakieś małe tańcowanie, i na reszte nocy zakootwiczyliśmyu Filipa. Pierwsza całonocna hrvatska domówka za mna. Najlepszy by motyw z Kazuhiro. Haha. W trakcie oczekiwania na tramwajke zagada do nas jakis ciemnoskory chlop o skosnych oczach. Kazuhiro wbil sie na impreze poprostu. Opowiadal ze jest z Japonii, ale mieszka od 9 lat na Chorwacji, i cos takm studiuje, czy skonczyl studiowac. Ale ja i tak przypuszczam, ze handluje na straganie.

piątek, 25 kwietnia 2008

CORAZ BLIŻEJ KOŃCA...


Kącik pracy (od lewej) Ivy (wegetarianka cwicząca joge, uduchowiona jak cholera, zachowująca nienaganny ład i porządek w miejscu pracy (jakis ZEN, czy co??), produkujaca masowo miłe dla oka pastelowe mdłe obrazki, i ilustracje do książek dla dziecków. Ale po początkowej awersjii nastał czas akceptacji, a nawet lubienia Ivy). W srodku stanowisko Petry. Petra nieczęsto bywa, wiec nie gadamy raczej. A po prawej Ivo i jego miniaturki.

Trzeci, przedostatni rysunek z serii "dążenie do perfekcji" (hahaha). I moje stanowisko pracy.


...I coraz blizej konca. 2o maja wystawa. Bedziemy wisiec na korytarzu, którego zdjecie po lewicy jest. W środku obrazek Luki z pracowni obok. Cisza i spokój na uczelni, bo ekipa pojechała na jakiś plener, czy cośtam.

środa, 23 kwietnia 2008

Noc kulturnih instituta EU




Zagrzeb odwiedzili wielcy performerzy z obcych krajów, wiec trza było obejsc i popatrzec co tam mają do pokazania. Najpierw w Mocvarze Ray Lee. Jednogłosnie stwierdzilismy, ze przerost formy nad treścią, w cholere roboty miał chłop przy tym, a efekt taki se. Gra świateł i dzwięków (patrz zdjęcie). Dalej poszliśmy zobaczy śmieszną instalacje, co jakis człowiek z efu zrobił. To było na zewnatrz, na ulicy w takiej gablocie szklanej (zdjecie z Frantą. Gablota na drugim planie). Pod ziemia zakopany jakis sprzet co wydaje odgłosy metra (zagrzeb nie ma metra:)), i sznurki idące spod ziemi do gabloty z ziemią. Sznurki sie poruszały i drzały pod wpływem płynących dzwieków. Popatrzyliśmy chwilke i poszliśmy zjesc burka. Mam juz potąd burków.

Zakończenie tygodnie, czyli niedzielny OPENER MARKET




Jak zwykle w zeszla niedziele odwiedzilismy opener market. Na rowerach. Zakupiłam naocznice (to chyba okulary po hrvatsku).Z wynżem:) z boku, 2 filiżanki do espresso, 2 gazetki z 86 (soft erotic), i skórzany wojskowy pasek. Za to Jana i Franta mają już caółkiem sporą kolekcje eksponatów (patrz zdjecie). Zbyszko kiedyś tak ładnie powiedział: Jana and Franta are very good recycling people. Ken co stoji u nich na półeczce to miniaturka Franty. Uderzajace podobienstwo.Czyż nie???:)))





środa, 16 kwietnia 2008

ISTARSKI


Istarski. Tyle juz slyszalam o tym miejscu. W koncu sprawdziłam. Nie ma z ulicy ani kawałka szyldu, nic. Wchodzi sie do kamienicy na 2 piętro, otwiera sie drzwi, a tam.. Istarski!!! Kanjpe prowadza ludzie z Istry, dlatego Istarski. Ceny powalają.. serio. Nie wiem czy nie taniej niz w sklepie:D Próbowałam poraz pierwszy Medevicy- takie cos jak nasza zołądkowa gorzka, tyle ze z bardzo mocnym posmakiem miodu. I za psią kase w Istarskim. Jedyny minus Istarskiego, to to, ze zamykają o 22, ze względu na pozostałych lokatorów kamienicy. Na zdjeciach powyzej gangsta boyzzz w Istarskim.
Dobre linki:
Vatrogasci, czyli straz pozarna. Parodia. To jest smieszne jak sie kuma chorwacki.
http://www.youtube.com/watch?v=WIfbKYGu2PM czyli drwiny z EU Akcja zaczyna sie dobiero w 01:10 SEKUNDZIE KLIPU
Poprosze Laurke co by przetlumaczyla.

przerywnik blogowy


Taki mały żarcik. Mateusz z PL. To trzeba poprostu zobaczyc. Hehe. Plastuś.
I ostatnio odkryta tutejsza bajka z lat 60. Warto zwrocic uwage na tresci jakie niesie ze soba . Dla dzieci niby, ale raczej nie dla dzieci.
Panie i panowie- Surogat!!!

Masters

Nastepnego dnie po zdechłym grillu ustawiłam sie z Horkim. Tańcowanie w Mastersie. Usiłowałam posunąc integracje do przodu, ale tylko mi cisnienie podskoczyło, jak czekałam na cholernych Pepitów 15 minut, mimo ze bylismy ustawieni na konkretna godzine. AAArrrghhhh!!!! Po Mastersie czeski team szczesliwie pocisnał do akademika, a ja z Horkim i Matyasem kontynuowaliśmy wieczór w Krivi Put. Pierwsza fota z lewej to jeszcze Masters, Srodek to tramwaj, a na prawo Horki ala Witkacy.

Czeski Grill




Pozatym do Franty przyjechała sioetra ze znajomym. Na szczęscie pojechali juz sobie, bo integracja nie przebiegała pomyślnie. Zrobiliśmy jakiegoś zdechłego grilla nad jeziorem z czeskimi kiełbasami. Ni zle, ni dobrze. Nijak.


Kawałki uliz Zagrzebia, i dla ciekawskich kawałek mojego i Laurki pokoju. Dzis podczas lanczu z Lauką poinformowałam ją, że będziemy musiały zrobic sobie razem zdjęcie- na prośbe mamy. (A pozatym zgubiłam moja x-card co mi daje znizki na jedzenie. Jestem więc teraz na łasce Laurki i Zbyszka.. cieżkie jest zycie bez x-icy... Ja wiedziałam ze ją predzej czy pozniej zgubie. Czekałam tylko na ten momeny, hahaha)

środa, 9 kwietnia 2008

Uwaga. Roboty na dachu.

przed.


..i po.




playground








Tego nie trzeba komentowac. Po prostu sado-maso plac zabaw. Czerwona tuba najlepsza.







sobota, 5 kwietnia 2008

Weekend z Buszem




Do Zagrzebia przyjechał wczoraj George W. Bush. Miasto sparaliżowane. Policja, wojsko, czołgi, helikoptery, łodzie podwodne. Obrazek powyżej ilustruje nastawienie większości narodu do tej wizyty. Pozatym J&F na stołówce, troche wystaw sklepowych, i impra z DM na którą trza będzie pocisnąc. Tyle.

Oprócz tego, linki do popatrzenia (koniecznie!!!)





(tylko dla dorosłych)





piątek, 4 kwietnia 2008

100 lat ALU afterparty Krivi Put







Krivi Put. Po prostu.
Tłumaczyliśmy swoje nazwiska na angielski.
Jana Gruszka
Frantisek Skała
Matyas Młynarz
Ja swojego nie przetłumaczyłam.
Acha:
Renata (znowu nieobecna) Wilk








100 lat ALU








Mało czytania, dużo patrzenia. Bo tak. Akademia obchodziła w zeszłym roku 100 rocznice istnienia. Z tej okazji drętwa i kiepska wystawa.







One minute movie part1