Nastepnego dnie po zdechłym grillu ustawiłam sie z Horkim. Tańcowanie w Mastersie. Usiłowałam posunąc integracje do przodu, ale tylko mi cisnienie podskoczyło, jak czekałam na cholernych Pepitów 15 minut, mimo ze bylismy ustawieni na konkretna godzine. AAArrrghhhh!!!! Po Mastersie czeski team szczesliwie pocisnał do akademika, a ja z Horkim i Matyasem kontynuowaliśmy wieczór w Krivi Put. Pierwsza fota z lewej to jeszcze Masters, Srodek to tramwaj, a na prawo Horki ala Witkacy. środa, 16 kwietnia 2008
Masters
Nastepnego dnie po zdechłym grillu ustawiłam sie z Horkim. Tańcowanie w Mastersie. Usiłowałam posunąc integracje do przodu, ale tylko mi cisnienie podskoczyło, jak czekałam na cholernych Pepitów 15 minut, mimo ze bylismy ustawieni na konkretna godzine. AAArrrghhhh!!!! Po Mastersie czeski team szczesliwie pocisnał do akademika, a ja z Horkim i Matyasem kontynuowaliśmy wieczór w Krivi Put. Pierwsza fota z lewej to jeszcze Masters, Srodek to tramwaj, a na prawo Horki ala Witkacy.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz