

Jak zwykle w zeszla niedziele odwiedzilismy opener market. Na rowerach. Zakupiłam naocznice (to chyba okulary po hrvatsku).Z wynżem:) z boku, 2 filiżanki do espresso, 2 gazetki z 86 (soft erotic), i skórzany wojskowy pasek. Za to Jana i Franta mają już caółkiem sporą kolekcje eksponatów (patrz zdjecie). Zbyszko kiedyś tak ładnie powiedział: Jana and Franta are very good recycling people. Ken co stoji u nich na półeczce to miniaturka Franty. Uderzajace podobienstwo.Czyż nie???:)))
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz