poniedziałek, 10 marca 2008

Integracja in progressss....


Na wstepie info dla wszystkich ktorzy pisza do mnie na gg i mysla ze ich olewam, bo nie odpisuje- mialam instalnietego gadulca na laptoku pepitow na moment, i zapomnialam odinstalowac. Jak pepity odpalaly kompa, gadu sie uruchamialo, a mnie tam nie bylo. Sory. Drugie info- oczywiscie zapomnialam wczoraj aparatu zabrac, i takie pamietne chwile jak wczorajsza intergracja nie zostaly uwiecznione, wiec w zamian zdjecie Barbie wrozki z wystawy optyka. Wczoraj znowu postanowilam zabawic sie w pieprzonego wodzireja, i powtykalam w drzwi pepitow i Renatki info ze idziemy gdzies razem. Wyladowalismy w Hard Rocku, gdzie przywitalo nas deep purple z glosnikow. Ceny za to porazajace. Gadki z pepitami o czeskim kinie, Renatka oczywiscie nic nie kumala. Ja wiem ze nie kazdy musi smigac w miare komunikatywnie po angielsku, ale po cholere puszczaja takich ludzi na wymiane>> Nie ma gadki z ta kobieta, i tyle. renatka pod gilontne!!! Najgorsze jest jednak to, ze dzis ma sie pojawic ten chlop z Bulgarii, i uswiadomilam sobie, ze to wcale deska ratunku nie bedzie, bo Renatka w Rumunii tez mowi sobie po Bulgarsku, wiec znowu zostane sama.. Pepity se beda smigac po pepicku, a Renia z Bulgarem po Bulgarsku. Tyle. Ech... ok. Zamnienilismy Hard rocka na jakis tutejszy lekko zmelinialy piwowar. Na ogromnych beczkach z piwskiem siedzial wypatroszony niedzwiedz, a sciane obok ozdabial mis, prawie zywcem wziety z naszego Misia. Ciemne dobre piwo. Wieczor zakonczyl sie w pokoju pepitow i okazalo sie ze na przeciwko ich pokoju mieszka chlop z Polski!!! Ha!! A z ciekawostek jezykowych- jak chorwaci mowia kurzisz- znaczy to tyle samo co u nas- czaisz?? No i oczywiscie volim te... czyli kocham cie. Lubie sie przygladac bardzo ludziom na uliach, bo strasznie ladni sa wszyscy. Ladny narod, i tyle. A z Laurka tez jakos tak coraz luzniej... wczoraj podczas lanczu dowiedzialam sie ze Laurka tez jest skorpionem!!!!! Pieknie!!!

Brak komentarzy: