piątek, 14 marca 2008


Dobre tramwaje tu maja. Nie ma rozkładów, a wszystko śmiga dosłownie co minute. Orbit tracą smak za to po 5 minutach. Trza chodzic na uczelnie. Zawsze jak sie wybiore, to dzien ma jakies nieoczekiwane zakonczenie:) Nastepny obrazek będzie z chorwackim znakiem i chorwackim napisem, bo ileż można w kółko tłumaczyc tego żurawia:D Rozmawiałam wczoraj poraz drugi z moim mentorem- prof. Roncevicem. Rozmowa w stylu: Jaki idzie??? - dobrze. To dobrze. Mam wolną ręke i dużo czasu. Usłyszałam w pracowni dobry chorwacki mjuzik. Chyba dobry przynajmniej na pierwszy rzut. Laufer sie nazywają. W drodze z uczelni do akademika zaskoczył mnie sms od Horkiego (Horki to taki chłop baryłka co jest aktywistą w tutejszym squocie, jakies tam akcje organizuje- marchewki zamiast bomb, czy cos tam). Wylądowałam w Studenckim Centrar na schodach na holu. Niezle śpiewaja chorwaci. Spiewny naród jak cholera. Na uczelni cały czas ktos spiewa. A w Studenckim Centrar spiewali kawałki z mjuzikalu Hair (od razu miałam comeback z ostatnich dni w polszy na plebiscytowaj:D)I to jak śpiewali!!!! łogień!! A przy okazji- poznalam wczoraj Ognia. Chlop co ma tak na imie.I nowe miejsce dobre poznałam. Nazywa sie Krivi Put, co oznacza tyle samo, co po angielskiemu Wrong Way. Na pierwszy rzut taka melina, cos w stylu Grosika, tylko jeszcze na scianach namalowane socjalistyczne wersje bohaterow kreskówek Disneya. ale w srodku.. Ella Fitzgerald z winyla i takie tam niuanse. Przydatny zwrot z wczorajszych lekcji chorwackiego: Daj mi piwo. Tak samo:D A przed sekundą spotkałam chłopa z Polszy, co tu jest tez na CEEPUSIE z Wrocka (studiuje serbski, taki cipek) i okazuje sie ze nawet on juz Węgra (nie Bułgara, sorry) pozna. Wszyscy juz wegra poznali. Ja sie chyba nie doczekam. Węgier- człowiek widmo.

1 komentarz:

maszyn pisze...

http://youtube.com/watch?v=mxRjNcMJkgg ...chorwackie róże europy... hahahah